Jak być chorym?

Jak być chorym?

Jak być chorym?

Problem ten nurtuje głównie osoby bardzo młode, w wieku szkolnym, które nie wiedzą jeszcze, jak wielkim i cennym darem jest zdrowie.

Niemniej podane przykłady na to, jak można wywołać chorobę, nie powinny wywołać jakichś większych skutków, choć – rzecz jasna – każdy organizm jest inny, dlatego lepiej nie ryzykować jeśli nie ma takiej absolutnej konieczności.

Sposoby na wywołanie choroby

Oto przykłady na wywołanie choroby:

  • surowy ziemniak – należy zjeść całego surowego ziemniaka. Możliwe efekty to wysoka gorączka i dość silny ból głowy, jaki jej towarzyszy. Ryzyko jest jednak takie, że gorączka utrzyma się aż przez 3 dni (a nie zawsze chodzi o tak długotrwały efekt) lub… w ogóle się nie pojawi. Czasem też mogą pojawić się wymioty. No i dochodzi jeszcze problem paskudnego smaku oraz raczej mało przyjemnej konsystencji, które wiele osób mogą odstraszyć od konsumpcji,
  • proszek do pieczenia – to drugi najpopularniejszy sposób na wywołanie niedyspozycji. Zjedzenie łyżeczki proszku do pieczenia nie jest chyba trudnym wyczynem, za to efekty są spektakularne – wymioty, które mogą być silne. Ryzyko jest takie, że proszek podrażni śluzówkę układu pokarmowego, dlatego lepiej nie przyjmować większej ilości niż 1 łyżeczka,
  • środki przeczyszczające – biegunka wywołana aptecznymi środkami nie jest wielkim zagrożeniem dla organizmu (pod warunkiem, że nie trwa kilka dni, ale tego chyba nikt dobrowolnie się nie podejmie), ale środki takie muszą być stosowane z głową,
  • napar z tytoniu – również wywołuje wysoką gorączkę, a przy tym ma straszny smak i może być groźny, zwłaszcza, jeśli przesadzi się z ilością tytoniu, który jest przecież trucizną i to silnie działającą. Do sporządzenia takiego naparu potrzeba 2-3 papierosów i szklanki wrzątku, którym należy zalać papierosy. Napar trzeba parzyć 5-7 minut, a potem przecedzić i wypić.

Wszystkie te sposoby mogą być groźne dla organizmu i ich stosowanie nie jest dowodem mądrości ani zaradności, wręcz przeciwnie. Raczej nie skuszą się na to osoby poważne i odpowiedzialne, ale i te niepoważne powinny to sobie wybić z głowy, a jeśli już naprawdę chcą się od czegoś wymigać, lepszym sposobem jest… symulowanie choroby. Jest to zajęcie łatwe, bezproblemowe i nikomu nie może zaszkodzić. Dolegać może cokolwiek i nawet wizyta u lekarza wcale nie musi tego zweryfikować.

Tags:

About the Author

Post a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top